piątek, 26 października 2012

Rozdział 55 :)



Hahahaha…dobrze jej tak , że ją obudziłam. Boże co ja bymm zrobiła gdyby ona nie była moją przyjaciółką. O.O Nie wyobrażam sobie tego. Za dużo nas łączy. Te wszystkie prxygode. Złamane serca. Kłótnie. Zgody.
_____________________________________________________
Skoro miała przyjść za kilka godzin. To co ja będę robić ? ;p
Hahahaha…już wiem. ;d Pooglądam sobie coś.
Włączyłam telewizor. Leciały wiadomości.
Nagle zobaczyłam moję zdjęcie i Justina.
„Zakochana para. Czyżby ? Może to tylko ustawka ?Młody piosenkarz został przyłapany na pocałunku z Natalią Trich (czytaj:Trisz).”
Hahaha…-zaśmiałam się
Co te tabloidy mogą wymyślić.
Jeszcze kilkanaście tygodni temu leciało w wiadomościach o Justinie i Jasmine. A teraz ja w wiadomościach. Będę nękana do usranej śmierci.
Usłyszałam dźwięk swojje komórki.
Dzwonił Justin.
Odebralam:
-halo ? – powiedziałam
-Halo Natalia ?
-Tak Natalia.
-No o 17 w skate parku tak ?
-tak o 17 w skate parku. Weź se sobą Chrisa. A ja wezmę Lily.
-Tak noo..boo…mam wam coś do powiedzenia.
-A jakieś konkrety ?
-Jak się spotkamy opowiem. Na pewno się ucieszysz.
-Ja musze kończyć. Bo Lily do mnie przyszła właśnie pa : *
-Pa 
Otworzyłam drzwi. Przed nimi stała Lily. Z dwoma kawami w ręku.
-Rozumiem iż jedna dla mnie ?
-Nieee…dla mnie są obydwie – zaśmiała się i podała mi kawe.
Weszłyśmy do domu.
-Jest 14 więc co będziemy rrobić? Mamy jeszcze jakieś 3 godziny.
-Może…Jakiś film ? A może jakiś filmik. Albo coś. Może poczatujemy z kimś?- zapytała Lily
-Eh…ty i te twoje pomysły.
-Może przyszkuje coś do jedzenia? Popcorn? J- zapytałam
-No to idź , a ja się rozbiorę.<kurta i buty> xd
Zrobiłam popcorn.
-Wiesz Lily...Chodź na górę. Bo muszę z tb pogadać.
-Mam się bać?
-Nie…chyba
Chyba powiedziałam o wiele ciszej
-No bo… - usiadłam na łóżku , a Lily zaraz koło mnie.
-Jaa…czytałam o tej anoreksji. I ja być może waże  tylko 41 kg. , ale ja mam chęć do jedzenia. I wgl. A powinnam czuć wstręt do jedzenia. A poza tym nie bolała by mnie tak mocno głowa.Lekarz kazał mi przyjechać do siebie. By zrobić badania. Dokładniejsze. Bo też się trochę boi.Bo nie wie dokładnie co mi jest.
-Natalia… Ja no wiesz. Ja także o tym czytałam. I przede wszystkim trzeba pojechać na badania. Chcę ci się jeść, boli cię głowa, mdlejesz. Nie powiedziałabym , że to anoreksja.
-Dobra. :D Oglądamy jakiś film ?
-No jasne –odpowiedziała Lily
- To ty wybierz jakiś. A ja wejde na TT. <twittera>
-Ok.
Weszłam na tt miałam mase wiadomości. Zresztą jak zawsze. Pytają o moją chorobę. Na razie nie chce nikomu nic mówić. Bo to jeszcze nie potwierdzona anoreksja. Może to coś innego. Moja babcia. Kiedyś miała guza. Być może to rodzinne.Nie chciałam wgl. o tym myśleć.
Zamknęłam laptopa. I położyłam się koło przyjaciółki. Wtuliłam się w nią. Oglądalyśmy jakąś komedie. Nie lubię komedii. Wole jakieś dramaty czy coś. Tak wiem wiem. Jestem inna. Haha…:D
Było w pół do 17
-Ej zbierajmy się już.
Ubrałyśmy się i wyszłyśmy.Szłyśmy w ciszy. W skate parku czekali już na nas chłopacy.
-hej –przytuliłam Justina dając mu całusa w policzek
-Hej – przytuliłam Chrisa.
-A ja to co nie dostane całusa?
Pocałowałam go w policzek
-Masz i się ciesz.
-Idziemy gdzieś ?-zapytał Justin
-Chodźmy na jakiś spacer. Albo może do kina ?
-Może na spacer po kinie?
Kino było nie daleko. Doszliśmy tam w niecałe 5 min.
-No to na co idziemy ? – zapytał Justin
-Zdajemy się na twój gust.
-No to już wiem co…
Justin poszedł kupić bilety. Nie wiedziałam na co idziemy nie chciał powiedzieć.
Wrócił z biletami.
Matko*_*
-To musiał być horror? – zapytałam
-Tak kochanie – uśmiechnął się
Poszliśmy do kawiarni. Usiedliśmy przy jakimś stoliku było mało ludzi jak na tą godzinę.
Siedzielliśmy w niej do 18:30
Seans miał się zacząć o 18:50 więc musieliśmy się zbierać. Kupiliśmy popcorn , picie itp.
Usiedliśmy w sali kinowej. Ja koło Justina i Chrisa. A Lily koło Chrisa. Powiem tak. Chris i Lily już mniej ze sobą rozmawiają. Może się pokłócili , albo co ?
W pewnym momencie chwyciłam rękę Justina. Jak ja nie lubię horrorów.On to zrobił specjalnie wybierając horror.
Wziął mnie na kolana. I tak siedzieliśmy ,aż do końca filmu. Ja oglądałam 5 przez 10. Bałam się i tyle.
Siedzieliśmy na samej górze. Jak schodziliśmy Justin trzymał mnie za rękę. W pewnym momencie zakołowało mi się w głowie. Dobrze , że Justin mnie trzymał. Bo bym spadła.
-Ej co jest ? – zapytał Justin
-Nie nic.
-No przecież widzę.
-Naprawdę nic się nie dzieje.
Chris dziwnie się na mnie patrzył. Jakoś tak inaczej niż zwykle. Jutro ide na kontrole. Mam nadzieje , ze to tylko anoreksja. A nie to co przypuszczam. Ale co tam. Trzeba być optymistką.
-No to jak kochanie może nocujesz dzisiaj u mnie ?-zapytał Justin
-Nie mogę.
-Czemu ? – zapytał smutno
-Bo u mnie nocuję Lily.
-No to może obydwie u mnie nocujcie?
-O nie nie. Dzisiaj mamy babski wieczór.
-Dobrze, ale jutro u mnie nocujesz.
-Jeśli sam zapytasz się mojej mamy to ok.
-No pewnie , że się zapytam
Pocałowaliśmy się
Chris i Lily prawie wgl. się nie odzywali. Martwiło mnie to. Musze pogadać z Chrisem.
Szliśmy przez park. Ja patrzyłam się w gwiazdy i w lampy.
Chciałabym tak iść całą wieczność. Niczym się nie martwić i mieć przy sobie najważniejsze osoby w moim życiu. 

2 komentarze: