Chris i Lily prawie wgl. się nie odzywali. Martwiło mnie to.
Musze pogadać z Chrisem.
Szliśmy przez park. Ja patrzyłam się w gwiazdy i w lampy.
Chciałabym tak iść całą
wieczność. Niczym się nie martwić i mieć przy sobie najważniejsze osoby w moim
życiu.
Szliśmy tak
rozmawiając. O wszystki i o niczym. Kiedy przypomniała mi się rozmowa z
Justinem. Przecież miał nam coś powiedzieć.
-Justin , przecież
ty masz nam coś do powiedzenia.Zapomniałeś?
-A…no tak. No bo.
Będę chodził tutaj do szkoły.I na razie nie rozpoczynam żadnej trasy. Tylko co
weekend będę miał koncert. Myśle , że się cieszycie. Będę z wami spędzał o
wiele więcej czasu niż przedtem.
-Jezu…Naprawdę?
–wskoczyłam na Justina i pocałowałam go.
-Ja też się ciesze
– powiedział Chris.
-Ej jest trochę
zimno może wracajmy już.Jest 23;45.
-Dobrze.
Odprowadzimy was. – powiedział Justin
Doszliśmy do mojego
domu. Światła się nie paliły. A to dziwne bo zazwyczaj mama już jest w domu.
Pożegnałyśmy się i
weszłyśmy do domu. Zapaliłam światła. Na stole leżała kartka.
„Hej : * Mamy
dzisiaj bardzo dużo pracy i będziemy dopiero jutro. Miłego wieczoru. Całuje
mama”
-No to jesteśmy
same w domu. A tak wgl. muszę z tb pogadać.
-O czym ?-zapytała
Lily
-O tb i Chrisie.
Coś się stało ? Pokłóciliście się?
-Tak…Ciągle się
ostatnio kłócimy.Z byle powodów. –rozpłakała się
-Może pogadam z nim ?
-Nie nie trzeba.
Jak mamy się rozstać. To nawet ty nie pomożesz.
Nie wiedziałam co
powiedzieć. Przytuliłam ją.
Poszłyśmy na górę.
Zamówiliśmy pizze zjadłyśmy ją i poszłyśmy spać. Wiem trochę wcześnie. Ale
męcząc dzień. A jutro ide do lekarza.
Obudziłam się o 11
Lily jeszcze spała.
Nie chciałam jej budzić. Lekarza mam o 14. Poszłam na dół zrobić dla nas
naleśniki.
Naleśniki z
nutellą. <3 Mniam , mniam
A ona je uwielbia.
Przygotowałam je
zrobiłam coś do picia. I zaniosłam na górę. Była już 12.
Za 3 godziny mam wizyte.
Nie , że się stresuje. -,-
Lily o obudziła się
chwile temu i teraz tylko leży.
-Przyniosłam nam
śniadanie.
-Naleśniki z
nutellą?
-Jesteś kochana. –
rzuciła się na mnie, a zaraz potem na naleśniki.
-Pójdziesz dzisiaj
ze mną do lekarza? Bo mama chyba nie może.
-No jasne , że
pójde. A właśnie zapomniałam ci powiedzieć.Dzisiaj o 20 jest zabawa u Lucasa.
-A ty skąd to
wiesz?
-Kontaktuje się z
nim. Pyta o cb często.
Nic nie
odpowiedziałam. Ona się z nim kontaktuje i nic mi nie mówi.;/
-Ej , ale mam
nadzieję , że nie jesteś na mnie zła? – zapytała Lily
-Nie , nie mam o
co. Ja ci nie będę mówić z kim masz utrzymywać kontakty , a z kim nie.
-To dobrze , że się
nie obraziłaś.
No dobra. Zbierajmy
się już. – powiedziałam.
-Była już 13:20 , a
ja mam 20 min. Na dojechanie do tej kliniki.
Wzięłam mamy
samochód i pojechałyśmy. Justin chyba nic nie wie , że dzisiaj mam wizyte u
lekarza.
Na miejce dojechałyśmy o 13:49.
Poszłam do recepcji
by spytać się kiedy mogę wejść.
Panie powiedziały
mi , że za chwilę tylko zaniosą kartę i
, że lekarz już na mnie czeka.
Weszłam razem za
pielegniarką do gabinetu
-Dzień dobry –
powiedział lekarz.
-Dzień dobry –
odpowiedziałam miło.
-Jak się pani ma?
-Ostatnio trochę
lepiej. Ale to zapewne przez te leki.
-No , a co z
jedzeniem.
-Jem więcej. Ale
nie czuję wstrętu do jedzenia.
-Proszę za mną.
Zrobimy pani badania. Chciałbym się upewnić czy , aby nic poważnego pani nie
jest. A po wyniki proszę się zgłosić jutro o 13.
-Dobrze.
Poszłam za lekarzem
do wielkiej Sali z jakimiś urządzeniami. Przestraszyłam się.
-Proszę się nie
bać. To tylko badanie.Prosze mi jeszcze powiedzieć czy ktoś w pani rodzinie
miał jakieś poważniejsze choroby. Typu rak, anoreksja, guz , lub inne.
Moja babcia miała
guza w głowie.
-Przeżyła?
-Tak naturalnie ,
ze tak. Miała operacje jakiś rok temu.
-Dobrze proszę się
położyć.
Lekarz zrobił mi
badania.. Podziękował i wyszłam. Miałam się stawić jutro o 13. Przyjade z Justinem. Bo podobno u niego nocuję.
Zajebistyy . Uwielbiam too . Cieakweeee .Czekam na nn ; **
OdpowiedzUsuńŚwietny bloog <3 Czekam na następną notke :)
OdpowiedzUsuńKochammm ten blog i za każdym razem czekam na następne rozdziały! - Domi
OdpowiedzUsuńZapraszamy do nas!
Dopiero się rozkręcamy:
http://swagggerlove.blogspot.com/
popieram powyższe komentarze :*
OdpowiedzUsuń