sobota, 27 października 2012

Rozdział 56 :)


 

Chris i Lily prawie wgl. się nie odzywali. Martwiło mnie to. Musze pogadać z Chrisem.

Szliśmy przez park. Ja patrzyłam się w gwiazdy i w lampy.

Chciałabym tak iść całą wieczność. Niczym się nie martwić i mieć przy sobie najważniejsze osoby w moim życiu. 

Szliśmy tak rozmawiając. O wszystki i o niczym. Kiedy przypomniała mi się rozmowa z Justinem. Przecież miał nam coś powiedzieć.
-Justin , przecież ty masz nam coś do powiedzenia.Zapomniałeś?
-A…no tak. No bo. Będę chodził tutaj do szkoły.I na razie nie rozpoczynam żadnej trasy. Tylko co weekend będę miał koncert. Myśle , że się cieszycie. Będę z wami spędzał o wiele więcej czasu niż przedtem.
-Jezu…Naprawdę? –wskoczyłam na Justina i pocałowałam go.
-Ja też się ciesze – powiedział Chris.
-Ej jest trochę zimno może wracajmy już.Jest 23;45.
-Dobrze. Odprowadzimy was. – powiedział Justin
Doszliśmy do mojego domu. Światła się nie paliły. A to dziwne bo zazwyczaj mama już jest w domu.
Pożegnałyśmy się i weszłyśmy do domu. Zapaliłam światła. Na stole leżała kartka.
„Hej : * Mamy dzisiaj bardzo dużo pracy i będziemy dopiero jutro. Miłego wieczoru. Całuje mama”
-No to jesteśmy same w domu. A tak wgl. muszę z tb pogadać.
-O czym ?-zapytała Lily
-O tb i Chrisie. Coś się stało ? Pokłóciliście się?
-Tak…Ciągle się ostatnio kłócimy.Z byle powodów. –rozpłakała się
-Może pogadam  z nim ?
-Nie nie trzeba. Jak mamy się rozstać. To nawet ty nie pomożesz.
Nie wiedziałam co powiedzieć. Przytuliłam ją.
Poszłyśmy na górę. Zamówiliśmy pizze zjadłyśmy ją i poszłyśmy spać. Wiem trochę wcześnie. Ale męcząc dzień. A jutro ide do lekarza.
Obudziłam się o 11
Lily jeszcze spała. Nie chciałam jej budzić. Lekarza mam o 14. Poszłam na dół zrobić dla nas naleśniki.
Naleśniki z nutellą. <3 Mniam , mniam
A ona je uwielbia.
Przygotowałam je zrobiłam coś do picia. I zaniosłam na górę. Była już 12.
Za 3 godziny mam wizyte. Nie , że się stresuje. -,-
Lily o obudziła się chwile temu i teraz tylko leży.
-Przyniosłam nam śniadanie.
-Naleśniki z nutellą?
-Jesteś kochana. – rzuciła się na mnie, a zaraz potem na naleśniki.
-Pójdziesz dzisiaj ze mną do lekarza? Bo mama chyba nie może.
-No jasne , że pójde. A właśnie zapomniałam ci powiedzieć.Dzisiaj o 20 jest zabawa u Lucasa.
-A ty skąd to wiesz?
-Kontaktuje się z nim. Pyta o cb często.
Nic nie odpowiedziałam. Ona się z nim kontaktuje i nic mi nie mówi.;/
-Ej , ale mam nadzieję , że nie jesteś na mnie zła? – zapytała Lily
-Nie , nie mam o co. Ja ci nie będę mówić z kim masz utrzymywać kontakty , a z kim nie.
-To dobrze , że się nie obraziłaś.
No dobra. Zbierajmy się już. – powiedziałam.
-Była już 13:20 , a ja mam 20 min. Na dojechanie do tej kliniki.
Wzięłam mamy samochód i pojechałyśmy. Justin chyba nic nie wie , że dzisiaj mam wizyte u lekarza.
Na miejce dojechałyśmy o 13:49.
Poszłam do recepcji by spytać się kiedy mogę wejść.
Panie powiedziały mi , że za chwilę  tylko zaniosą kartę i , że lekarz już na mnie czeka.
Weszłam razem za pielegniarką do gabinetu
-Dzień dobry – powiedział lekarz.
-Dzień dobry – odpowiedziałam miło.
-Jak się pani ma?
-Ostatnio trochę lepiej. Ale to zapewne przez te leki.
-No , a co z jedzeniem.
-Jem więcej. Ale nie czuję wstrętu do jedzenia.
-Proszę za mną. Zrobimy pani badania. Chciałbym się upewnić czy , aby nic poważnego pani nie jest. A po wyniki proszę się zgłosić jutro o 13.
-Dobrze.
Poszłam za lekarzem do wielkiej Sali z jakimiś urządzeniami. Przestraszyłam się.
-Proszę się nie bać. To tylko badanie.Prosze mi jeszcze powiedzieć czy ktoś w pani rodzinie miał jakieś poważniejsze choroby. Typu rak, anoreksja, guz , lub inne.
Moja babcia miała guza w głowie.
-Przeżyła?
-Tak naturalnie , ze tak. Miała operacje jakiś rok temu.
-Dobrze proszę się położyć.
Lekarz zrobił mi badania.. Podziękował i wyszłam. Miałam się stawić jutro o 13. Przyjade  z Justinem. Bo podobno u niego nocuję.

4 komentarze:

  1. Zajebistyy . Uwielbiam too . Cieakweeee .Czekam na nn ; **

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny bloog <3 Czekam na następną notke :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochammm ten blog i za każdym razem czekam na następne rozdziały! - Domi
    Zapraszamy do nas!
    Dopiero się rozkręcamy:
    http://swagggerlove.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. popieram powyższe komentarze :*

    OdpowiedzUsuń