-My...nie jesteśmy już razem. - powiedziała tuląc mnie. -Jak to ? Co się stało ? A poza tym mówiłaś ,że go już nie kochasz... -Natalia...Kiedy to było...Ja sobie to wszystko przemyślałam, ale on podjął już za mnie decyzję. Uznał ,że już mnie nie kocha i ,że możemy wyłącznie zostać przyjaciółmi.
__________________________________________________
-A gdzie on teraz jest? - zapytałam
-Nie wiem. Może został w pokoju ,albo wyszedł.Chyba ,że dalej się bawi. -oznajmiła ocierając rękawem od bluzki, łzy.
-Nie płacz już, nie warto. - powiedziałam przytulając ją.
Lubiłam Lucasa, jest moim przyjacielem, ale nie rozumiem czemu z nią zerwał. Przecież ją kochał, przynajmniej tak mi się zdawało.Trochę chamsko się zachował. Tutaj odbił dziewczyne Chrisowi , a teraz zerwał z Lily. Szkoda mi dziewczyny ,ale z jeden strony należało jej się po tym jak zraniła Chrisa. Chociaż nie chciałabym się na jej miejscu znaleźć.
-Chodźmy się bawić. - powiedziałam ciągnąc ją za rękę
-To może się trochę ogarnę ? - zapytała
-No to chodź do mojego pokoju to ci makijać poprawie.
-Ok.
Po cichu wszedłyśmy na górę. Gdy weszłyśmy do mojej sypialni, zamurowało nas, a najbardziej to chyba Lily. Na łóżku leżał Lucas, chyba spał. Podeszłam do niego, spał. Szybko wyszłyśmy z tego pokoju i udałyśmy się na zabawę.Lily poszła się czegoś napić, a ja poszłam poszukać Justina. Był z chłopakami nad basenem, poszłam do niego.Chłopacy pili, jeden nawet był już w basenie. Nie podobało mi się to, był pijany i się kompał, ale widziałam ,że Justin tak jakby nad wszystkim czuwa. Nie był napity. Wiem ,że można na nim zawsze polegać. Przywitałam się z chłopakami , a Justin zaraz po tym mnie przytulił.
-Justin chodź na chwilę na bok. - powiedziałam,uśmiechając się
-Przepraszam was kochani na chwilę, ale moja ukachana mnie porywa. - powiedział do chłopaków
-Tak ,porywam i nie wiem kiedy oddam - zaśmiałam się
Weszliśmy do domu i do pierwszego pokoju, który był zaraz z brzegu. Weszliśmy do niego , ale jakaś para się tam lizała więc musieliśmy wyjść. Poszliśmy do następnego pokoju. Tam już nikogo nie było i było dość cicho na rozmowę.
-O co chodzi ? - zapytał, trochę poddenerwowany.
-O to chodzi ,że Lucas nie dość ,że kilkanaście minut temu zerwał z Lily to jeszcze smacznie śpi sobie w naszej sypialni i nie wiem co mam zrobić.
-Co on tam do cholery robi ? - zapytał
-No właśnie ja nie wiem, ale być może Lily i Chris tam rozmawiali.
-Pójdę a górę i zobacze co z nim jest ,a ty idź się baw i nie przejmuj się niczym. - uśmiechnął się do mnie
Ja już polożyłam rękę na klamce by otworzyć drzwi lecz Justin chwycił mnie w tali i obrócił w swoją stronę.Przybliżył swoje usta do moich i lekko je musnął , a zaraz po tym pocałował mnie, nie mogłam się oprzeć chociaż wiedziałam, że muszę iść do Lily. Nagle ktoś wparował do pokoju. Był to jakiś koleś z Lily ,którzy się... całowali.
Nawet nas nie zauważyli tylko nadal się całowali.
-yhymm...- odchrząknął Justin
Nagle jakby ktoś ich czymś oparzył,odskoczyli od siebie.
-To...to nie tak jak myślicie. - powiedziała Lily
-No właśnie widzimy. Tu płaczesz bo Lucas z tb zerwał, a teraz całujesz się z jakimś facetem.
-A co cię to kurwa obchodzi ?!- krzyknęła do mnie Lily
-To mnie obchodzi,że jesteś moją przyjaciółką, a poza tym po co do mnie przychodziłaś się wyżalać co ?! Ja to chciałam jakoś odkręcić. Może by się dało , ale widać ,że tobie już nie zależy.
-Mam w dupie Lucasa i cały ten świat ! Ja chcę się bawić, korzystać z życia , a nie się wyżalać.
Justin podszedł do niej patrząc jej w oczy. Nie wiedziałam co on robi, trochę mnie to zdziwiło.
-Lily brałaś coś ? - zapytał
-Co cię to kurwa obchodzi ?! Widzę ,że zgrana z was para. Powodzenia życze.
Pociągnęła tego chłopaka za rękę i wyszli z pokoju.
- O co chodzi ? - zapytałam. Byłam strsznie na nią wkurzona
-Nie dość ,żę jest najebana to jeszcze coś ćpała.
-Ona ?! - zapytałam. Miałam łzy w oczach.
-Tak ona.Chodź ze mną. Muszę cię mieć przy sobie cały czas bo nie chcę cię samej zostawić.
Justin złapał mnie za rękę i wyszliśmy z pokoju. Widzieliśmy tylko dobrze bawiących się ludzi. Dołączyliśmy do nich, ponieważ widzieliśmy Lucasa , który gada z Chrisem. Więc nie było sensu iść na górę.
-Hej - powiedziałam do Lucasa
-Hej - odpowiedział , uśmiechając się
-Jak zabawa? - zapytał Justin
-Zajebista. Róbcie takie częściej.
-Postaramy się. - Justin popatrzył na mnie uśmiechając się.
-No to jak mogę prosić panią do tańca ? - zapytał Justin , wyciągają rękę w moją stronę
-Oczywiście
Ten pociągnął mnie za rękę."świetnie" się bawiłam, oprócz tego ,że nigdzie nie widziałam Lily i strasznie się o nią martwiłam. Ona brała narkotyki i była z jakimś obcym kolesiem. Co się z tą dziewczyną dzieje. Ale obiecałam sobie ,że tego wieczoru nikt mi się spierdoli. Nadal tańczyłam z Justinem. Przetańczyliśmy kilka piosenek, ale mie zaschło już w buzi i musiałam się czegoś napić.Poszłam do kuchni by nalać sobie jakiegoś soku tam też było pełno ludzi. Muzyka wszędzie była głośna. Dziwiłam się ,że wytrzymują w tak głośnym pomieszczeniu.Gdy się napiłam wróciłam do chłopaków i Rosalie.
-Może wpadłabyś jutro do mnie ? - zapytałam
-Jeśli zapraszasz - uśmiechnęła się do mnie
-No to o 16 pojedziemy sobie gdzieś. Taki babski wieczór. - powiedziałam
-Ok. To przyjadę z Chrisem.
-No to nawet lepiej. On będzie z Justinem ,a ja z tb. Wkońcu jutro już osttani dzień wolności , szkoła. xd A idziesz do naszej czy gdzie indziej ? - zapytałam
-Do tej co Chris.
-Czyli do naszej :D To nawet lepiej.
Rozmawiałyśmy dłuższą chwilę. Po godzinie wszyscy się już powoli rozchodzili, ponieważ była już 4 rano. Wszyscy mówili , że była świetna zabawa. Gdy już wszyscy wyszli. Justin podszedł do mnie i wziął mnie na ręcę , a zaraz po tym zaniósł na górę do sypialni. Teraz tylko chciało mi się spać, a sprzątanie zosstawie na później. Łokciem otworzył drzwi od pokoju i najostrożniej jak umiał położył mnie na łóżku , przykrywając mnie kołdrą i całując w czoło. Zaraz po tym położył się koło mnie chwytając mnie w tali. Wtuleni w siebie, zasnęliśmy.
*****************************************************************
Po samym nagłówku możecie się domyślić ,że zbliżamy się do końca. Kilka rozdziałów może do 80 i koniec. Sama nie wiem zależy jak będę pisała i wgl. I czy chcieliśbyście był założyła znaczy się na ym blogu pisała jeszcze jedno , nowe opowiadanie ? Co wy na to ? Komentujcie. :) xoxo
Świetny tylko szkoda że już niedługo koniec :< i fajnie by było gdybyś założyła.nowe : )
OdpowiedzUsuńPisz dalej .....
OdpowiedzUsuńZajebisty i oczywiście , ze chcemy , żebys pisała dalej nowe opowiadaniee . <3 czekam na następne rozdziały i moze niedlugo kolejne opowiadanie <3 ;*
OdpowiedzUsuńzajebistyy . pisz dalej i nawet sie nie zastanawiaj zeby przestac! Niecierpliwie czekaam na nn ; **
OdpowiedzUsuńSzkoda że już końcówka opowiadanie zajebiste musisz pisać następne poprostu musisz masz dar do tego ! :* Ja cie błagam :D
OdpowiedzUsuń