piątek, 21 września 2012

Rozdział 12 :)



-Co było ?! - wykrzyczał  zdenerwowany Justin
-Nic.-odpowiedziałam
-jak to nic? - powiedział Chris
-No dobra troche glowa mnie bolała i musiałam usiąśc.Nic poważnego.
-A byłaś u lekarza? Mówiłaś rodzicom ? - zapytał Justin
-Nie po co ? Nie chce ich martwić.
-znam świetnego lekarza, do którego ja chodze. Może zadzownie po niego ?
-nieeee! NIe trzeba...
On mnie nie posłuca=hał tylko zadzownił po niego.
Po kilkunastu minutach przyjechał.
-Dzień dobry
-Dzień dobry
-Jak się pani czuje ?
-Już o wiele lepiej...Naprawdę.
-Musi mi pani uwierzyć.Justin nie dzwoni  nigdy bez powodu.
-Od pewno czasu boli mnie strasznie głowa. Czasami trudno mi złapać oddech.
Doktor zbadał mnie.
-Musi pani przyjechać do szpitala na badania.Ponieważ nie jestem teraz w stanie określić co pani dolega.
-Dobrze , zjawie się.
-Justin ma mój nr. telefonu i wizytówke. Poda ci i mam nadzieje , ze cię przywiezie.
-Sama przyjade :)
-Nie ma mowy.- powiedział Justin
Lekarz wyszedł.
-Ja cię zawiozę...Może jutro?
-Mi to tam obojętnie...
-No to jutro 15 ok ?
-Ok. To ja już się zbieram do domu.
-Odwioze cię.
-Nie trzeba. A Chris i Lily ?
-Lily musiała już iść do domu i Chris także.Chyba , że chcesz zostać na noc?
- Nieee... DObrze możesz mnie odwieźć. Schodziłam po schodach i znowu zabolała mnie głowa. Na szczęście on tego nie zauważył.
Odwiózł mnie . Rodziców nie było. pewnie wrócą o 2 w nocy dopiero.
Ja poszlam spać. Byłam zmęczona tym dniem.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz